Woda jest najcenniejszym zasobem, od którego zależy nasze codzienne życie – od wykorzystania do picia i gotowania, przez rolnictwo i funkcjonowanie przyrody aż po gospodarkę. Kiedy woda leci z kranu, może się wydawać, że nie mamy problemu z dostępem do niej. Jednak coraz częściej zdarza się, że mamy do czynienia z jej niedoborem.
Zjawiska takie jak susza, niewystarczająca retencja oraz wysoki ślad wodny są naszym wspólnym wyzwaniem. Skutki suszy odczuwają wszyscy, nawet jeśli nie są tego do końca świadomi. Przekłada się bowiem m.in. na wyższe koszty utrzymania oraz pogorszenie stanu środowiska naturalnego. Dlatego tak ważne jest, abyśmy podejmowali wspólnie działania na rzecz oszczędzania wody i zwiększenia jej retencji.
Coraz częstsze susze – problem, który nas dotyczy
Susza to zjawisko długotrwałego niedoboru opadów, które prowadzi w pierwszej kolejności do ograniczenia dostępności wody dla roślin, dalej do obniżenia poziomu wód gruntowych, powierzchniowych oraz ograniczenia dostępności wody pitnej. W efekcie cierpią rośliny, zwierzęta, woda staje się przedmiotem konfliktów w społeczeństwie, traci rolnictwo i gospodarka. Długotrwały brak opadów, wysokie temperatury i szybkie odparowywanie sprawiają, że gleba wysycha, poziom wód gruntowych spada, a rośliny mają utrudniony rozwój. Oznacza to m.in. spadek plonów i wyższe ceny, wyższe koszty utrzymania zieleni, większe ryzyko pożarów a czasem nawet ograniczenie możliwości zużycia wody.
W związku ze zmianami klimatu zwiększonemu poborowi wody, np. dla potrzeb rolnictwa, towarzyszyć będzie mniejsza odnawialność zasobów wodnych. Wynika to z faktu, że choć roczne sumy opadów jak dotychczas nie zmieniają się istotnie, to jednak rodzaj opadów i ich rozkład w czasie – tak. Skutkuje to mniejszą efektywnością opadów, np. ze względu na to, że nie są jak dawniej długotrwałe, równomierne, o umiarkowanej intensywności, lecz częściej bywają nawalne, gwałtowne, ich duża część nie zdąża wsiąknąć w grunt, lecz spływa po powierzchni lub urządzeniami kanalizacyjnymi. Drugą istotną zmianą, którą przynoszą zmiany klimatu, jest znacznie mniejsza ilość opadów śniegu. Jest to opad bardzo skuteczny w odnawianiu zasobów wód podziemnych, ponieważ występuje w okresie, w którym jest niskie parowanie. Ponadto naprzemienne zamarzanie i tajanie, umożliwia powolne wsiąkanie opadu w glebę i głębsze utwory geologiczne.
Już teraz dane klimatyczne jednoznacznie wskazują, że w Polsce susze są częstsze niż przed kilkudziesięciu laty, głębsze, zaczynają się we wcześniejszych miesiącach roku.

Rozróżniamy kilka rodzajów suszy: atmosferyczna, rolnicza (glebowa), hydrologiczna, hydrogeologiczna; każda kolejna świadczy o pogłębiającym się niedoborze wody.
-
- Susza atmosferyczna (meteorologiczna) – jej cechy to: obniżenie wilgotności powietrza, wzrost średnich temperatur oraz zwiększona ewapotranspiracja – czyli proces, w którym, woda odparowuje zarówno z powierzchni gleby, jak i przez liście roślin.
- Susza rolnicza (glebowa) – wystąpienie niedostatecznej wilgotności gleby, która może prowadzić do problemów w rozwoju roślin i utrudniać prowadzenie normalnej gospodarki rolnej.
- Susza hydrologiczna – wystąpienie niedoboru zasobów wody w rzekach i jeziorach, co objawia się niskimi stanami wody i przepływami.
- Susza hydrogeologiczna – wystąpienie niedoboru wody w zasobach podziemnych. Odbudowa zasobów wód podziemnych to proces długotrwały i skomplikowany, dlatego ten rodzaj suszy jest szczególnie niebezpieczny.
Więcej informacji na stronie www.stopsuszy.pl.
Retencja – zatrzymajmy wodę tam, gdzie spada
Rozwiązaniem na poprawę bilansu wody jest retencja, czyli zdolność do okresowego zatrzymywania wody. Ochrona ilościowa zasobów wodnych jest realizowana, gdy szybki spływ powierzchniowy zastępowany jest przez powolny odpływ gruntowy. Retencja pozwala na złagodzenie skutków suszy poprzez zasilanie zasobów wodnych, a także zmniejszenie ryzyka powodziowego poprzez ograniczenie spływu powierzchniowego do rzek.
Kluczowe jest, aby jak najwięcej wody opadowej pozostało w miejscu, tam gdzie spadła, zamiast szybko odpływać do kanalizacji.
W praktyce oznacza to:
- ograniczanie powierzchni betonowych na rzecz terenów zielonych,
- sadzenie drzew i krzewów, które pomagają zatrzymać wilgoć,
- dbałość o jakość gleby,
- ograniczanie koszenia, preferowanie roślinności zielnej zamiast krótko strzyżonych trawników,
- zbieranie deszczówki do zbiorników naziemnych i podziemnych,
- tworzenie ogrodów deszczowych,
- wykonywanie urządzeń, które wspomagają zatrzymywanie opadu i rozsączanie go w gruncie, np. skrzynek rozsączających,
- rozszczelnianie powierzchni np. na parkingach osiedlowych przez zamianę kostki betonowej na płyty ażurowe i/lub żwir.
Ciekawostką jest, że zwiększanie zawartości materii organicznej w glebie zaledwie o 1% powoduje wzrost retencji o 150-250 tys. litrów wody na hektar – pamiętajmy o tym zanim po raz kolejny zgrabimy liście i zapakujemy do worków, tym bardziej, że postępując w ten sposób przyczyniamy się przy okazji do pozbawiania gleby składników odżywczych a wszelkie małe stworzenia pozbawiamy warunków do życia.
Działania, służące retencji może podejmować zarówno samorząd, jak i każdy mieszkaniec. Na niektóre z nich można otrzymać w gminie Piaseczno dofinasowanie w ramach programu „Piaseczno łapie deszcz”.

Retencja na poziomie działki, osiedla czy nawet ulicy daje bardzo dużo, jeśli zsumujemy liczne drobne działania. A ich skuteczność jest tym większa, im są bardziej rozproszone.
Susza a ryzyko pożarów
Wraz z suszą wzrasta ryzyko pożarów, zwłaszcza w lasach. Dane na temat zagrożenia pożarem dostępne są na stronie Banku Danych o Lasach. W zależności od stopnia zagrożenia pożarem obowiązują określone obostrzenia. Według informacji na stronie Lasów Państwowych lasy są dostępne dla wszystkich – gwarantuje to ustawa o lasach. Jednak w szczególnych przypadkach nadleśniczy może wprowadzić okresowy zakaz wstępu do lasu na administrowanym przez nadleśnictwo terenie. Zawsze robi to, aby chronić przyrodę lub zapewnić bezpieczeństwo ludziom.
Zgodnie z ustawą o lasach zakaz wstępu do lasu może wprowadzić jedynie właściwy terytorialnie nadleśniczy. Nie ma prawnej możliwości, by zakaz wstępu do lasu wprowadził ktoś inny, np. premier, minister czy wojewoda i dla innego niż nadleśnictwo obszaru, np. dla całego województwa.
Nadleśniczy może wprowadzić zakaz wstępu do lasu państwowego gdy:
- występuje duże zagrożenie pożarowe – aby człowiek nie wywołał w lesie pożaru;
- drzewa lub runo leśne zostały zniszczone albo znaczne uszkodzone – np. w lesie, przez który przeszedł huragan i nadłamane drzewa stanowią dla ludzi zagrożenie;
- wykonywane są prace gospodarcze, np.: pozyskanie drewna lub opryski środkami ochrony roślin.
Co ważne, zakaz wstępu do lasu może zostać wprowadzony wyłącznie na czas określony, tzn. do konkretnego dnia. Nie można go wprowadzić na czas nieokreślony albo „do odwołania”.
Zasady, które obowiązują zawsze na terenie lasów i w ich bezpośrednim sąsiedztwie:
- zakaz rozpalania ognia w lesie i do 100 m od niego,
- zakaz wypalania traw,
- zakaz rzucania niedopałków.
Ograniczenia zostają wprowadzone dopiero gdy:
- wilgotność ściółki spada bardzo nisko (ok. <10%),
- przez kilka dni utrzymuje się najwyższy poziom zagrożenia.
W naszym rejonie często występuje problem wypalania traw, które mogą błyskawicznie przenosić ogień na lasy i zabudowania. Sucha pogoda i wiatr znacząco zwiększają ryzyko. Ściółka leśna jest sucha i łatwopalna, a pożary mogą się szybko rozprzestrzeniać.
Pamiętajmy, że służby nie zapobiegną same pożarom, nie zawsze są też w stanie szybko zauważyć pożar, dlatego bądźmy odpowiedzialni za nasze lasy – nie używajmy ognia w lesie, nie wypalajmy traw, alarmujmy, gdy zauważymy ogień lub łamanie zasad bezpieczeństwa dzwoniąc na numer alarmowy 112.
Wspólnie dbajmy o zasoby wodne
Ochrona zasobów wodnych to zadanie dla całej społeczności – mieszkańców, rolników i władz lokalnych. Dzięki świadomym działaniom możemy ograniczyć skutki suszy, lepiej wykorzystywać wodę i zadbać o przyszłość kolejnych pokoleń.

Data publikacji: 29.05.2026 r.








