Burmistrz z wizytą u stulatki

1222
starsza kobieta i mężczyzna, na stole tort
foto MGOPS w Piasecznie

Burmistrz Daniel Putkiewicz odwiedził wspólnie z pracownikami Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Piasecznie kolejną piaseczyńską stulatkę. Pani Karolina Pawłowska, mieszkanka Wólki Kozodawskiej, świętowała setne urodziny 23 kwietnia 2026 r.  Uśmiechnięta Jubilatka podczas spotkania opowiadała historie związane z wojskową tradycją swojej rodziny. Sama również przez lata pracowała w Wojskowej Akademii Medycznej. Podkreślała również, że aktywnie korzysta ze swojego prawa wyborczego i uczestniczy w każdych wyborach.

Burmistrz życzył Jubilatce w imieniu swoim, Rady Miejskiej w Piasecznie i wszystkich mieszkańców dużo zdrowia, nieustannego optymizmu i radości każdego dnia.


Ja tak chodzę i mam te 100 lat. Mówię sobie: przecież dopiero co było dziesięć, a tu już sto. Niech pan sobie wyobrazi, że sama nie mogę w to uwierzyć. Mamusiu, nie siadaj, bo już goście idą. Pani Karolina Pawłowska skończyła 100 lat i tym samym dołączyła do czternastu innych mieszkańców gminy Piaseczno, którzy obchodzili swoje setne urodziny. Urodziłam się w 1926 roku, a dzisiaj mamy 23 kwietnia 2026 roku. Tak, to równe sto lat. Dlatego nie mogę się z tym pogodzić, że niedawno był rok tysiąc dziewięćsetny, a teraz jest już dwa tysiące. Pani Karolina jest niezwykle energiczną i dowcipną kobietą, która w barwny sposób podzieliła się z gośćmi historią swojego długiego życia. Opowiedziała o tacie, który był zawodowym żołnierzem. Przywołała bolesne wspomnienia o tym, jak hitlerowcy aresztowali go w domu. Jestem na nich wściekła, bo zabrali mi tatusia – wyprowadzili go z naszego domu i już nigdy nie wrócił. Został stracony w Niemczech. To był Gross-Rosen, tam zginęło mnóstwo Polaków. Mój braciszek przywiózł stamtąd prochy tatusia i mamy teraz pomnik na cmentarzu w Lutomiersku. Mamusia wychowywała naszą czwórkę sama, ale jakoś sobie poradziła. Z pracy zawodowej najbardziej pamiętam wyjazdy na poligon. Bardzo lubiłam pracować z młodzieżą i mam za to piękne podziękowania. Wiele pielęgniarek u nas pracowało, ale żadna nie była tak oddana studentom jak Karolina. Moi ukochani studenci, którym pomagałam przy fluoryzacji zębów, zrobili mi piękny prezent. Gdy kogoś bolał ząb, a lekarz nie chciał dać tabletki, tylko kazał usuwać, to ja po kryjomu pomagałam tym chłopcom. Za to mi później dziękowali. Byłam z tej pracy bardzo zadowolona. Mój tatuś całe życie był w mundurze i zawsze powtarzał, że słabszym trzeba pomagać, więc ja też to robiłam. Miłość do ojczyzny pani Karolina wyniosła z rodzinnego domu. Głosuję, bo chcę, żeby w Polsce było dobrze. Chcę oddać ten głos sama od siebie. Od kilku lat pani Karolina mieszka z córką Grażyną w Wólce Kozodawskiej. To moje najdroższe dziecko, moja jedyna córka. Jest dla mnie najlepsza. Czuję się u niej bardzo dobrze i tylko proszę Boga, bym nie była dla niej ciężarem, bo ona sama ma już siedemdziesiąt lat i sił jej ubywa. Wciąż nie mieści mi się w głowie, że mam już „stówę”, ale u córki niczego mi nie brakuje – mam wszystko, czego dusza zapragnie. Mimo wieku pani Karolina nie rezygnuje z kawy i codziennie wypija filiżankę, o ile ciśnienie na to pozwala. Na urodzinach nie zabrakło więc kawy, tortu i oczywiście życzeń. Burmistrz przekazał jubilatce gratulacje od całej społeczności miasta i gminy Piaseczno. Serdecznie dziękuję. Przepraszam, że siedzę, ale zanim bym się podniosła, minęłoby zbyt dużo czasu. Kwiaty są przepiękne, a dyplom wspaniały. Swoje gratulacje przesłał również premier Donald Tusk. Życzenia złożyli także pracownicy MGOPS w Piasecznie, którzy od trzech lat opiekują się panią Karoliną. Film posiada kwestie dialogowe i napisy.

Data publikacji: 27.04.2026 r.