Krwiodawcy oddali krew w Piasecznie

465
Grupa krwiodawców stojąca przed biało-czerwonym autobusem PCK
fot. Agata Pośniak

Tradycyjnie w trzecią środę miesiąca nieparzystego w krwiobusie w naszym mieście osoby chętne mogły oddać dar życia. Tym razem punkt stanął obok Urzędu Miasta.

Pierwsza grupa chętnych zebrała się przed Urzędem Miasta w oczekiwaniu na krwiobus już pół godziny przed rozpoczęciem akcji. Udało się nam uzyskać zgodę tych osób i podpytać o ich doświadczenia z krwiodawstwem.

Pan Piotr z Piaseczna oddaje krew od dwóch lat, dziś zrobi to po raz piąty. Prowadzi zdrowy tryb życia, aby móc bez przeszkód brać udział w szczytnym celu, jakim jest krwiodawstwo. Pan Daniel dojechał na akcję 10 km i będzie to dla niego czwarte oddanie krwi w tym roku. Jego motywacją jest chęć pomocy ludziom. Wcześniej oddawał też krew w Warszawie, specjalnie dla chorego chłopczyka. Z Konstancina przyjechał na akcję pan Adrian, który regularnie co dwa miesiące oddaje krew już od czterech lat. Zarejestrowany jest również w DKMS jako potencjalny dawca szpiku. Twierdzi, że mało ludzi oddaje krew, więc chce dołożyć swoją cegiełkę i pomóc, skoro może. Kolejny w kolejce czekał pan Piotr z Piaseczna. Zapytany, od ilu lat oddaje krew, odpowiedział, że od dwunastu. Robi to regularnie, a ponieważ ma rzadką, minusową grupę krwi, tym bardziej jest zmotywowany do regularnego brania udziału w akcjach krwiodawstwa. Po raz pierwszy oddać krew przyjechał pan Rafał z Piaseczna, którego do akcji namówił kolega z pracy. – Oddając krew, nadajemy życiu sens – powiedział, oczekując na swoją kolej. Pan Maciej z Piaseczna od czterech lat regularnie oddaje krew, co dwa miesiące, motywowany chęcią niesienia pomocy. Zarejestrowany jest też w DKMS. W kolejce czekała też pani Klaudia z Lesznowoli, która odda krew po raz trzeci. – To nas nic nie kosztuje, a możemy konkretnie pomóc osobom potrzebującym – wytłumaczyła, co ją tutaj przyciągnęło. Jako ostatni zagadnięty został pan Jarosław z Gołkowa, który od czternastu lat oddaje krew. Pan Jarosław przyznał, że dziś przekroczy 20 litrów oddanej krwi, tym samym zostanie Zasłużonym dla Zdrowia Narodu. – Zaczęło się od tego, że oddałem krew dla teścia, który miał mieć operację. Spodobało mi się i tak już trwa – przyznał pan Jarosław, któremu serdecznie gratulujemy wytrwałości i zaangażowania.

Oddając krew, przekazuje się 450 ml cennego płynu, na regenerację otrzymuje się pakiet czekolad, czasem batoniki i sok. Samo pobranie trwa około 5-6 minut. Wcześniej trzeba przejść lekarską kwalifikację. Oddając krew w mobilnym krwiobusie, można wskazać konkretną osobę, której chcemy pomóc. W dniu oddania krwi przysługuje dzień wolny od pracy, co jest dodatkową motywacją dla chętnych krwiodawców.

– Bardzo się cieszę, że chętnych do oddania krwi w Piasecznie nie brakuje, a mieszkańcy czują potrzebę pomocy bliźnim – mówi wiceburmistrz Piaseczna Hanna Kułakowska-Michalak. – Mobilny ambulans do pobierania krwi cyklicznie będzie przyjeżdżał do Piaseczna i parkował na parkingu przed Urzędem Miasta przy ul. Kościuszki – dodaje wiceburmistrz. Zapraszamy serdecznie na kolejne akcje do Piaseczna.