Wspomnienie o Brunonie Krefcie – Honorowym Obywatelu Gminy Piaseczno

1011
Brunon Kreft. Na zdjęciu mężczyzna i chłopiec na cmentarzu, obok flagi narodowe.
foto Archiwum rodzinne Barbary Kreft-Matuszak

W związku z przypadającą w dniu 31 maja 2023 r. piętnastą rocznicą śmierci Brunona Krefta, jednego z Honorowych Obywateli Gminy Piaseczno, publikujemy wspomnienie o zasłużonym, które przygotowała Jego córka, Barbara Kreft-Maruszak.

„W piętnastą rocznicę śmierci pragnę wzniecić płomyk pamięci o moim ojcu. Niech wpisze się on w przesłanie wzmocnienia tożsamości narodowej, przypomnienie historii naszego kraju, tradycji i kultury. Tożsamość człowieka to wizja własnej osoby i trwałe przekonanie kim jest. Niech to przypomnienie postaci, których wspólną cechą była chęć zmieniania świata i przekuwanie potencjału w działanie, będzie dla młodych wzorem i motywacją do rozwoju i działaniem na rzecz społeczności, niezależnie od swoich talentów i możliwości. Każdy może stać się „Iskrą Niepodległości” i zmieniać świat wokół siebie. Mój ojciec był tego najlepszym przykładem. W jego życiorysie realizuje się również historyczna i patriotyczna postawa ludzi, którzy czuli się Polakami – Kaszubami na Ziemi Kaszubskiej.

Brunon Kreft urodził się na ziemi kaszubskiej w Wejherowie dnia 22.12.1918 r., kiedy Polska właśnie odzyskała niepodległość. Ojciec zmarł 31.05.2008 r. Pochowany jest na cmentarzu parafialnym w Jazgarzewie.

Można stwierdzić, że ojciec był dzieckiem Polski niepodległej, dzieckiem osieroconym, gdyż tragiczne były koleje losu pokoleń międzywojennych, a szczególnie na Kaszubach, które przechodziły z rąk do rąk – od Niemców do Polski i z powrotem. Brunon nigdy nie poznał swojego ojca Leona, gdyż ten zginął na froncie I wojny światowej. W wieku 2 lat stracił matkę, Emilię z domu Westphal. Z mlekiem matki wyssał zamiłowanie do pracy społecznej, muzyki i kultury. Jego wuj (brat matki Emilii) Augustyn Westphal był ostatnim dowódcą Tajnej Organizacji Wojskowej “Gryf Pomorski” na Pomorzu i sekretarzem starostwa powiatu morskiego. Współorganizował IV Pomorski Okręg Kół Śpiewaczych na obszarze Wolnego Miasta Gdańsk. Brunona wychowywali przybrani rodzice.

Droga jego życia była trudna, ale uczciwa i ambitna, był człowiekiem kochającym dobro, piękno i prawdę. Cechy te odnajdywał w każdym człowieku. Dzięki społecznemu zaangażowaniu kształtował otaczającą go rzeczywistość, nie bacząc na trudności, nie czekając na lepsze czasy. A czasy w których żył, nie były łatwe – głęboki komunizm, prześladowanie akowców (dawnych żołnierzy AK). Działał tu i teraz niosąc bezinteresowną pomoc wielu ludziom. Za to był kochany i szanowany. Czynił to, co w sercu mu grało i nie było rzeczy niemożliwych. Drzwi urzędu i instytucji stały przed nim otworem.

Wybuch II wojny światowej zastał ojca w zasadniczej służbie wojskowej na Oksywiu. Walczył w Lądowej Obronie Wybrzeża pod dowództwem płk Stanisława Dąbka. Obrona Oksywia to trochę zapomniane polskie Termopile. Zginęło tam więcej obrońców niż w czasie walk o Monte Cassino. Oksywie to płaski teren o pow. około 50 km kwadratowych obroniony przez Lądową Obronę Wybrzeża przed niemieckim najeźdźcą z trzykrotną przewagą liczebną wojska i pod względem uzbrojenia. Heroiczna walka trwała do 19.09.1939 r., dłużej niż na Helu i Westerplatte. Walczyli do ostatniego pocisku, płk Stanisław Dąbek widząc beznadziejność sytuacji, ranny w ostatnim boju, popełnił samobójstwo nie chcąc dostać się do niewoli niemieckiej. Niemcy byli pod wrażeniem odwagi i męstwa Polaków, zgodzili się na uroczysty honorowy pogrzeb płk Dąbka i oddelegowali czterech swoich oficerów na uroczystości pogrzebowe. Hel-Oksywie-Westerplatte to najcięższe walki o wolność Polski, to odwaga i bohaterstwo. Po zakończeniu działań wojennych na Oksywiu, ojciec dostał się do obozu jenieckiego Stalag II. W pierwszych miesiącach 1940 r. zostaje zwolniony, jak wszyscy Kaszubi. Niemcy traktowali tereny Kaszub jako własne. Kaszubi jednak po raz kolejny potwierdzili swój patriotyzm i miłość do Polski.

Brunon Kreft wraz z towarzyszami broni musiał uciekać z wybrzeża do Warszawy. Tam został wcielony do podziemnych struktur Armii Krajowej i działał pod pseudonimem Stanisław Majewski.
Od 01.07.1944 r. brał udział z bronią w ręku w Powstaniu Warszawskim. Walczył w oddziale „Barry,” zgrupowanie “Sosna”, na terenie Starego Miasta – ul. Długa, walczył o Pałac Blanka, o Ratusz, Bank Polski i centralne więzienie na ul. Daniłowskiej. Za udział w walkach zbrojnych w czasie Powstania Warszawskiego został awansowany na stopień sierżanta 17.09.1944 r. Następnie 2 stycznia 2001 r. został mianowany na stopień podporucznika Wojska Polskiego. Został odznaczony „Medalem za Warszawę 1939-1945,” srebrnym medalem „Zasłużony na Polu Chwały,” Warszawskim Krzyżem Powstańczym nr 85-32-37, medalem Zwycięstwa i Wolności, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Virtuti Militari.

Po upadku powstania warszawskiego ojciec został wywieziony do obozu koncentracyjnego Gross-Rosen a następnie Mauthausen-Gusen w Austrii, nr obozowy 104729. Przebywał tam do 5 maja 1945 r., kiedy został wyzwolony przez armię amerykańską. Z wdzięczności za ocalenie życie obiecał Bogu nieść pomoc potrzebującym. Opuszczając obóz Mauthausen-Gusen ważył 45 kg przy wzroście 175 cm. Jako więzień polityczny mógł osiąść w dowolnym państwie alianckim.
Wybrał Polskę, a w Polsce w Warszawie zastał ruiny i zgliszcza. Z zapałem tak jak wszyscy Polacy rzucił się w wir odbudowy stolicy. Na stałe osiadł w powiecie piaseczyńskim w miejscowości Zalesinek. Tu założył rodzinę, żona Bolesława z domu Grodecka, córki Barbara, Maria i Jadwiga. Był kochającym mężem i ojcem. Mimo ciężkich warunków życia i nadszarpniętego zdrowia znalazł czas na pracę społeczną i życiowe pasje. Pieniądze nigdy nie były dla niego najważniejsze w naszym domu, ważniejsze było „BYĆ” niż ”MIEĆ”. Ojciec był oddanym społecznikiem. Niósł pomoc młodzieży i ludziom samotnym i niepełnosprawnym. Pracował społecznie jako kurator sądowy, ławnik. Szczególnie bliska jego sercu była młodzież z rodzin zaniedbanych i zagrożonych wykolejeniem. Pozyskiwał fundatorów książeczek mieszkaniowych dla wychowanków Domu Dziecka czy Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. Był terenowym opiekunem społecznym, członkiem zarządu Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej, PCK, działaczem ZBOWiD i Związku Kombatantów RP i Więźniów Politycznych. Zainicjował wiele akcji społecznych, jak budowę szkoły i Ośrodka Zdrowia w Gołkowie, budowę dróg osiedlowych. Był przewodniczącym Społecznej Rady Programowej Ośrodka Kultury w Piasecznie, założycielem i organizatorem mazowieckiego chóru mieszanego „BRUNON” i chóru „HARFA”.
Za wybitne zasługi dla rozwoju miasta i gminy Piaseczno otrzymał w maju 1999 r. tytuł Honorowego Obywatela Gminy Piaseczno. Za swoją pracę i trud otrzymał liczne dyplomy uznania i podziękowania, zebrane w trzech złotych księgach pamiątkowych. Wszystkie pamiątki po Brunonie Kreft posiadało Muzeum Regionalne w Piasecznie a obecnie Dział Tradycji Centrum Kultury w Piasecznie.

Swoim przykładem krzewił ducha patriotyzmu, głównie wśród młodych. Spotykał się z młodzieżą w szkołach, na akademiach i wszędzie opowiadał o losach swojego życia. Całe życie poświęcił rodzinie i Ojczyźnie. Był wzorem człowieka, Polaka i patrioty, wzorem dla wszystkich, którzy go znali a zwłaszcza dla swoich dzieci i wnuków.
Będziemy nadal nieść ideały ojca i przekazywać je pokoleniu współczesnemu i przyszłemu. Dlatego pamięć o ojcu jest naszą powinnością. Życie jego wpisało się w historie Polski, pomaga budować tożsamość społeczną, narodową i solidarność międzyludzką.
Brunon KREFT zmieniał na lepsze świat wokół siebie, przyczynił się do tego, że obraz dzisiejszej Polski jest taki jaki jest obecnie. Tym samym stał się iskrą Niepodległej Polski.”

Część jego pamięci
Barbara Kreft-Maruszak